czwartek, 18 września 2014

Pół żartem pół serio




Pogoda w naszych stronach nie zachęca na wychodzenie z domu. Jeśli nie pada, to jest chłodno i wilgotno. Dlatego postanowiłyśmy dzisiaj zmienić trochę charakter posta i zrobiłyśmy zwyczajne zdjęcia w pokoju, w domu, w spokoju. Chyba nie ma w nich nic oryginalnego ani nadzwyczajnego. Są to zwykłe portrety i ciężko stwierdzić co autor miał na myśli. 






Bywa i tak, że brakuje nam weny. To był właśnie jeden z tych dni, gdzie nic się nam nie podobało. W planach były piękne portrety wyrażające emocje z nutką artystycznego piękna. Jednak problemy zaczęły się już na początku. Przebierałyśmy się kilka razy i wszystko wyglądało "tak sobie". W końcu wygrzebałyśmy z szafy dwie bluzki w kropki, niech będzie, no i zaczęło się. Samowyzwalacz i głupie miny to chyba nasze drugie imię. Rezultat jak widać jest zaskakująco nie w naszym stylu. Może nie na każdym zdjęciu wyglądamy jakoś cudownie, ale bawiłyśmy się bardzo dobrze, co chyba widać. 




sobota, 13 września 2014

Lights


Dzisiaj powracam do Was na czarno w takich samych butach jak Joanna. Troszkę się nie dogadałyśmy i jedna po drugiej wybrałyśmy to samo. To chyba oznacza jedno, że jesień jest już za rogiem (a w Zakopanem zadomowiła się już na dobre).
Zazwyczaj ta pora roku kojarzyła mi się dość przyjemnie i przytulnie. Czasami nawet mam wrażenie, że jesień to mój ulubiony okres w roku. Jak byłam mniejsza, wynikało to oczywiście z tego, że w październiku wypadają moje urodziny i zawsze wytrwale wyczekiwałam pierwszych spadających liści z drzew. Później przerodziło się to w ulubione słoneczne dni i we wszechobecne ciepłe barwy.
W tym roku niestety jest zupełnie inaczej. Jest po prostu szaro, wiecznie chodzę przygnębiona, a moja jedyna odpowiedź na zadawane pytania to bezuczuciowe "nie wiem". Dzisiaj na przykład miałam taki dzień, że nawet wyciągnięcie deski do prasowania z szafy było dla mnie za trudne i nic nie zrobiłam (prasowanie = szycie). Brakuje mi endorfin i wiecznie narzekam.
Mimo wszystko cieszy mnie, że mogę swobodnie ubierać się na czarno i nikt nie ma do mnie pretensji, że jestem taka smutna i monotonna. Zawsze trzeba szukać plusów.

A oprócz tego już jutro wybieram się do Joanny i będziemy dla odmiany bawić się samowyzwalaczem. Na pewno będzie bardzo wesoło, a może i nawet wyjdą jakieś fajne zdjęcia. Zobaczymy!
A. 

jacket, shoes, top - H&M/ shirt - ZARA/ pants - Stradivarius/ necklace - MISIEPODOBA
fot. Ola Sienkowiec <3




wtorek, 9 września 2014

Rynek

Wstawanie o świcie na zdjęcia zaliczone! Co prawda nie nad morzem, ale zawsze coś. To jeden z niewielu powodów, dla którego jestem w stanie zwlec się z łóżka, kiedy na zewnątrz jest jeszcze ciemno. Ale było warto... rynek w Krakowie bez tłumu ludzi, ma zupełnie inny klimat. 
J.
blouse - PULL&BEAR / trousers, bag - RESERVED/ shoes - H&M

czwartek, 4 września 2014

Brocade

Ostatnio mam ogromną ochotę na brokat. Ciągle rozglądam się za drobinkami na butach, w lakierach do paznokci, czy właśnie na torebkach, jak ta od KOPI. Moja szafa wypełniona jest raczej kolorami achromatycznymi, więc odrobina "szaleństwa" nie powinna mi zaszkodzić. Kiedyś nawet zainwestowałam w kolorowe skarpetki z brokatem. Wszystko fajnie, ale chyba nigdy ich nikomu nie pokazałam. Owszem, zakładałam je i to bardzo często, bo były ciepłe i idealnie nadawały się do moich kaloszków, ale obawiam się, że miały inne zastosowanie. Teraz mi się wszystkie pogubiły i tyle z nich było radości. 
Bardzo podoba mi się też brokat na twarzy. Zastosowany w cieniu do powiek, albo rozsypany lekko pod oczami i na policzkach, wygląda ślicznie i bardzo kobieco. Właśnie zaczynam moje łowy i mam nadzieję, że znajdę coś co doda mi trochę światła i przestanę wreszcie być taka matowa i zwyczajna. 
A.

top, skirt - H&M/ blouse - RESERVED/ shoes - ASOS/ bag - KOPI

niedziela, 31 sierpnia 2014

Mickey Mouse


 Dzisiaj ostatni dzień sierpnia, a ja w tym roku nie przywiozłam zdjęć z nad morza. 
Zabrakło mi w te wakacje pobudki o świcie, żeby nacieszyć się pustą plażą. Do najbardziej relaksujących chwil w życiu zdecydowanie zaliczam spacer brzegiem morza o świcie, który stawiam na równi ze śniadaniem w górach.  Należę jednak do tych szczęśliwych osób, dla których wakacje nie kończą się wraz z początkiem września, dlatego nie tracę nadziei :) 
 J.

jacket - BERSHKA / blouse, jeans - PULL&BEAR / wristwatch - HOUSE / shoes - H&M

środa, 27 sierpnia 2014


Cały czas bawimy się analogami. Jestem ogromną fanką tej głębi i klimatu, ale niestety momentami odbija się to na jakości. Jeden z obiektywów (tele) sprawia nam mnóstwo kłopotów. Bardzo ciężko jest na nim ustawić ostrość i światło, a to jedyna możliwość uchwycenia całej sylwetki, więc nie mamy wyjścia. Jeszcze długo to potrwa zanim dojdziemy do perfekcji. Za to krótszy obiektyw sprawił nam ogromnie dużo radości. Nie da się nim zrobić zdjęć na wyciągnięcie ręki, dlatego postanowiliśmy to zrobić. Zawsze na przekór. Nasze portrety wyszły dość śmiesznie. 

A.
fot. Miki
jacket, jeans, shoes - H&M/ t-shirt - RESERVED/ bag - ANNAROZA